Pomagam Polakom za granicą uwolnić się od wstydu poprzez akceptację siebie, żeby w końcu poczuli, że są wystarczający.

 

#1 Coach Wstydu Migrantów

Za uśmiechem każdego migranta kryje się historia zaczynania od nowa i walki o to, by gdzieś naprawdę należeć.

Za uśmiechem każdego migranta kryje się historia zaczynania od nowa i walki o to, by gdzieś naprawdę należeć.

JAK NAJCZĘŚCIEJ ODCZUWA SIĘ WSTYD:

Zażenowanie – gdy boisz się odezwać, bo akcent, bo słowa, bo znowu poczucie, że „nie pasujesz”.

Poczucie winy – za wyjazd, za zostawienie bliskich, za to, że nie wpadasz do domu częściej. Za to, że „powinieneś robić więcej”.

Strach – przed oceną. Przed tym, że ktoś uzna cię za gorszego. Że nigdy nie będziesz tu naprawdę swój.

Niepewność – gdy porównujesz się z innymi. Ich język, ich praca, ich życie. I nagle zaczynasz wątpić w swoją wartość.

Samotność – nawet gdy masz ludzi wokół. Bo nikt tak naprawdę nie widzi, ile dźwigasz w środku.

Brak wiary w siebie – ciągłe analizowanie decyzji. Czy dobrze zrobiłeś, wyjeżdżając. Czy to miało sens. Czy w ogóle idziesz w dobrą stronę.

Presja – żeby zawsze być twardym. Silnym. Ogarniętym. Nawet gdy w środku jesteś zmęczony życiem.

Poczucie beznadziei – gdy osiągasz kolejne rzeczy, ale satysfakcja nie przychodzi. Jakby ciągle było „za mało”.

Złość – na siebie, że nie jesteś tam, gdzie „powinieneś”. Albo na innych, bo nie rozumieją, jak naprawdę wygląda życie na emigracji.

Smutek – ten cichy. Bez łez. Pojawia się wieczorem albo w nocy, gdy nikt nie patrzy i nie trzeba już nic udawać.

Trener życia

Przede wszystkim jestem znany z tego, że pomagam Polakoom uwolnić się od wstydu. Nie przez sztuczną pozytywność ani szybkie „naprawy”, ale przez akceptację siebie, świadomość emocji i prawdziwą, ludzką relację.

Moja droga do coachingu zaczęła się na długo przed tym, zanim nazwałem się coachem. Wyrastała z lat nauczania sztuk walki, odbudowywania pewności siebie u innych i mierzenia się z własnymi zmaganiami. Z poczuciem winy, presją i ciągłym wrażeniem, że jestem niewystarczający.

Dziś wykorzystuję wszystko, co przeżyłem i czego się nauczyłem, by pomagać Polakom za granicą leczyć się od środka. Tak, aby mogli poczuć swoją wartość, spokój i prawdziwe życie w kraju, w którym kiedyś tak bardzo próbowali się odnaleźć.

Bo prawdziwa wolność nie polega na udowadnianiu czegokolwiek komukolwiek.
Polega na tym, by w końcu poczuć, że jesteś wystarczający taki, jaki jesteś.

WOJOWNIK

Od mistrza świata w Karate/Kickboxingu do założyciela prężnie działającego klubu karate. Moja historia nie powstała w salach konferencyjnych. Powstała z dyscypliny, pracy nad sobą i wstawania po wstydzie.

Wiem, jak to jest chować się za sukcesem, a w środku czuć pustkę. Znam presję ciągłego udowadniania swojej wartości, poczucie winy, że wciąż „to za mało”, i to ciche pytanie wracające wieczorami: „Kiedy w końcu poczuję spokój?”.

Dlatego stworzyłem coaching, by pomagać Polakom za granicą uwalniać się od wstydu, odbudowywać poczucie własnej wartości i wracać do tego, kim naprawdę są.

Nie tylko mówię o uzdrawianiu. Sam przez to przeszedłem.
A dziś pomagam innym odnaleźć drogę z powrotem do siebie.

MIGRANT

Wiem, jak to jest nie pasować nigdzie. Być „nie stąd” i „nie do końca swój” jednocześnie. Język, kultura, a czasem nawet cisza potrafią sprawić, że czujesz się obcy, nawet gdy wokół są ludzie.

Przez lata próbowałem udowodnić, że jestem wystarczający. Dopasować się. Zostać zauważonym. Poczucie, że muszę zasłużyć na swoje miejsce, pchało mnie do działania, ale z czasem zostawiło pustkę w środku.

Dziś pomagam Polakom za granicą wyrwać się z tego samego schematu ciągłego udowadniania.

Bo życie za granicą to nie wyścig ani walka o akceptację.
To proces powrotu do siebie i nauczenia się, jak poczuć się u siebie. Nawet jeśli świat wokół długo dawał inne sygnały.

RODZIC

Bycie rodzicem to najważniejsza rola w moim życiu. I ta, która nauczyła mnie najwięcej o poczuciu własnej wartości.

Pokazała mi, jak łatwo Polakom za granicą zgubić siebie, próbując dać dzieciom lepsze życie. Jak szybko wchodzi się w tryb pracy, obowiązków i ciągłego „trzeba”. Żeby było stabilnie. Bezpiecznie. „Lepiej niż było”.

Ale przypomniała mi też coś bardzo ważnego. Nasze dzieci nie potrzebują tylko pieniędzy, domu czy zabezpieczenia na przyszłość. Potrzebują rodzica, który jest obecny. Spokojny. W kontakcie ze sobą.

Dlatego zajmuję się coachingiem.
Żeby pomagać rodzicom, szczególnie Polakom za granicą, uwalniać się od wstydu, presji i poczucia, że ciągle są „nie dość”.

Bo dzieci patrzą. Widzą więcej, niż nam się wydaje.
I uczą się nie z tego, co im mówimy, ale z tego, jak żyjemy.
Spokój, pewność siebie i akceptacja siebie to najcenniejsze, co możemy im pokazać.

LogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogoLogo

„Myślałem, że problemem jest praca i zmęczenie. Dopiero tu zrozumiałem, że nosiłem w sobie wstyd i ciągłą presję, żeby być kimś więcej. Te rozmowy dały mi spokój, którego nie czułem od lat.”

Marek, 38 lat, Holandia

„Pierwszy raz ktoś mnie wysłuchał bez oceniania i bez mówienia, co mam robić. Poczułam ulgę już po kilku sesjach. Przestałam żyć w ciągłym napięciu i poczuciu winy.”

Anna, 34 lata, Niemcy

„Żyję za granicą od 12 lat i zawsze byłem ‘twardy’. Dopiero tu pozwoliłem sobie powiedzieć, że nie daję rady. To nie była słabość. To był początek zmiany.”

Piotr, 41 lat, UK

Czy coaching jest dla Ciebie?

To jest dla Polaków za granicą, którzy z zewnątrz wyglądają na ogarniętych i „ustawionych”, a w środku niosą wstyd i ciężar, o którym nikt nie wie. Ciężko pracujesz, żeby udowodnić swoją wartość w nowym kraju i trzymać wszystko w ryzach, ale mimo to wciąż czujesz, że to za mało.

Odpoczynek budzi poczucie winy. W głowie jest głośno. Chowasz części siebie, żeby się dopasować. Jesteś zmęczony, odłączony od siebie, a energia, która kiedyś pchała Cię do przodu, gdzieś zniknęła.

Głęboko w środku wiesz, że jesteś gotowy na inną drogę. Łagodniejszą. Opartą na akceptacji siebie, jasnych granicach i spokoju. Dla Twojej pracy, zdrowia, rodziny i całego życia.

Dlaczego warto ze mną pracować?

Przeprowadziłem się do Londynu. Nowy język. Nowe zasady. Pracowałem ciężko, uśmiechałem się i ciągle coś udowadniałem. W środku czułem się mały. Wstyd podpowiadał mi, że nie jestem wystarczający.

Moja droga rozwoju osobistego zaczęła się około 10 lat temu. Przez lata szukałem odpowiedzi, testowałem różne podejścia i uczyłem się siebie. W 2023 roku wykonałem najgłębszą pracę wewnętrzną. Terapia. Szczera autorefleksja. Proste, codzienne praktyki. Nauczyłem się akceptacji siebie i stawiania czystych granic. Życie stało się lżejsze.

Karate dało mi strukturę, gdy życie było chaotyczne. Jestem czarnym pasem, mistrzem świata i wieloletnim głównym instruktorem. Dojo nauczyło mnie skupienia, dyscypliny i spokoju pod presją. Te same umiejętności wykorzystuję dziś w coachingu. Bez lania wody.

Pracując ze mną, dostajesz prosty język, jasne kroki i narzędzia, które działają w prawdziwym życiu. Budujemy akceptację siebie, stawiamy mocne granice i chronimy Twoją energię. Przestajesz udowadniać. Zaczynasz czuć, że jesteś wystarczający. W pracy, w domu i w sobie.

BEZPŁATNY PRZEWODNIK

Wyjechałeś za granicę, żeby zbudować lepsze życie, a po drodze zacząłeś tracić siebie.

WORTH Guide™ pomaga zrozumieć, dlaczego nawet sukces za granicą może dawać poczucie pustki i jak odbudować spokój od środka, krok po kroku.

To prosty, ale mocny przewodnik dla Polaków za granicą, którzy mają dość ciągłego udowadniania, porównywania się i przepracowywania. Dla tych, którzy są gotowi w końcu poczuć, że są wystarczający.

Are you tired of the same routine every day?

This eBook is for working parents who feel like they’ve lost themselves in the rush of work, family, and responsibility. It’s straightforward with simple tools to help you regain your time, energy, and balance.

SKONTAKTUJ SIĘ ZE MNĄ

LEGAL

Copyright 2025. Kamil Hejmanowski LONDON. All Rights Reserved.